CutArt
Pierwsze cięcie, ruch nożykiem i z chwili niepewności ukazuję się fragment.
Odkrywam inną rzeczywistość a ona odkrywa mi siebie.
Mijam ulice, domy, przystanki. Fabryczne pejzaże. Kłębowisko myśli, ludzi i dźwięków.
Mijam cicho, bezszelestnie, zostawiam za sobą obrazy. Układam je w pamięci bez żadnych reguł.
Piony i poziomy, ulice i przecznice. Kadry przestrzeni, kadry rzeczywistości.
Pozbywam się fragmentów materii, małych drobinek.
Odkrywam nowe galaktyki, błądzę w kosmosie. Małe światy. Przepełnione i puste.
Wkraczam w nowe wymiary, zapominam o czasie, grawitacji i prawach fizyki.
Po centymetrze przemierzam nowe planety, tworzę rzeczywistość.
Jestem architektem buduję osiedla pozaziemskiej cywilizacji. Zmieniam rytmy i kierunki.
Wchodzę po schodach by zjechać windą na ziemię.
Jestem kapitanem lecącym wśród meteorytów.
Jestem władcą wszechświata.
Wycinam.